reder44-okladka.jpg

REDER 44

 

"Polski snajper zabija Adolfa Hitlera. To początek niesamowitej powieści historical fiction."
Piotr Zychowicz, autor Nadchodzi III wojna światowa

Historia, która mogła się wydarzyć.

Czy śmierć Führera uchroniłaby Polskę przed „wyzwoleniem” przez Rosjan?

 

W lipcu 1944 roku porucznik Paweł Reder wraz z grupą komandosów w brawurowej akcji w Berghofie zabija Adolfa Hitlera. Wbrew pozorom nie rozwiązuje to jednak wszystkich problemów świata, a zwłaszcza Polski. W walącym się hitlerowskim kolosie bezwzględna walka o władzę i możliwość układania się z aliantami osiąga apogeum. Konferencja w Teheranie już się odbyła i los Polski wydaje się przypieczętowany. Aby go odmienić, należy doprowadzić do zmiany nastawienia najpotężniejszego z aliantów – Stanów Zjednoczonych. Ale nie da się tego zrobić z F.D. Rooseveltem u steru, zatem wybory prezydenckie musi wygrać jego rywal, Thomas Dewey…

Świetna, błyskotliwa powieść political fiction: polscy komandosi za liniami wroga, śmiałe akcje polskiego wywiadu, brutalni szpiedzy i misje w najdalszych zakątkach globu, tajemnicza dama w czerwieni. Oto świat, w którym sojusznik staje się wrogiem, a dotychczasowy śmiertelny wróg cennym sojusznikiem, i w którym wola przetrwania determinuje tak jednostki, jak całe narody. Wojna, w której bronią są fałsz, podstęp, seks i pieniądz.

"Reder 44 to klasyczne historical fiction, w którym wątki prawdziwe mieszają się z wymyślonymi przez autora. Intryga, która na początku - jak mogłoby się wydawać - sprowadza się do straceńczej misji Polaków z oddziału Redera szybko przeradza się w skomplikowaną, wielowątkową układankę. Zaznaczmy w tym miejscu, że Czarnecki "mocno popłynął", ale zrobił to na tyle składnie, że czytelnicy mogą się zacząć zastanawiać zupełnie na serio, czy tego typu scenariusz dałoby się zrealizować w realnym świecie. Dla powieści z gatunku gdybanologii jest to całkiem niezła rekomendacja. "

Mateusz Łabuz  Redaktor naczelny / Portal II Wojna Światowa - Warhist.pl

 

Autor zastosował starą zasadę Alfreda Hitchcocka, zgodnie z którą na początku musi być trzęsienie ziemi, a później napięcie ma tylko rosnąć. Atak polskich komandosów w połowie 1944 roku nie jest, jak by się można spodziewać, kulminacją powieści, ale jedynie początkiem ciągu wydarzeń w globalnej polityce, które na końcu miały doprowadzić do zakończenia drugiej wojny światowej na zasadach innych niż znane nam z historii.

Książka jest typową powieścią sensacyjno-szpiegowską z wieloma strzelaninami (na skalę odpowiednią w czasie drugiej wojny światowej, więc nie dziwi wykorzystanie Nebelwerferów), bijatykami i działalnością agentów wywiadu. Podobało mi się sprawne włączenie do powieści prawdziwych osób i wydarzeń, choć czasami w formie zmienionej w porównaniu z rzeczywistą historią

Maciej Hypś  Redaktor naczelny / serwis historyczno-militarny - Konflikty.pl

PUBLICYSTYKA:
blome.jpg
skarbek2.jpg
jakub-rozalski..jpg